Kategorie: Wszystkie | Decoupage | Papierowy świat | Inkowe różności | Biżuteria | Materiałowo | Spotkania
RSS

Inkowe różności

sobota, 07 stycznia 2012

no tak -przeskakuję na bloggera.Byłam na bloxie od
listopada 2007,ponad 4 lata.
Lubię tego mojego bloga.Pewnie nowego też polubię,w końcu będzie
on również "mój" - Inkowy.
Dziękuję wam za obecność tutaj i zapraszam tam ---- na Klonową oczywiście!


Głównie scrapki teraz pokazuję,jak dawniej decu,cóż kobieta zmienną jest,
a kobieta która tworzy,pracuje twórczo,odpoczywa tworząc -zmienna jest podwójnie :)

Ot -cała Inka!
Mam nadzieję na wasze odwiedzinki w nowym miejscu !

czwartek, 29 grudnia 2011

i po świętach.Weny brak.Odpoczynek na Klonowej...

niedziela, 25 grudnia 2011

Czas.. ciągle goni i goni...
Ważne żeby wśród tej krzątaniny znaleźć choć odrobinkę
tego czasu na to czego "nie muszę " :)
Nie musiałam robić wianka.Biorąc jednak udział w projekcie "Wianki"
chciałam taką dekorację sobie w domu powiesić ,niech będzie na
dobry początek.

Zrobiłam go chyba w 10 minut -siankowy wianek,wstążki,zeszłoroczne
drewniane aniołki i już !Koronka! No!
Ruch na blogach dziś niewielki-odpoczywacie? :) Ja TAAAAK!



Niech nam się dobrze wypoczywa,świętuje i leniuchuje.
Wesołych Świat!

W tym roku sosenka na Klonową przyszła:

wtorek, 20 grudnia 2011
czwartek, 01 grudnia 2011

... a Inka się oczywiście wpisała ,no a jakże .. ;))



"Wytrwałościowa" zabawa -będzie toczyć się w cyklach miesięcznych,
przez cały kolejny rok,reszty dowiem się stąd,a może też się
przyłączycie ?

środa, 02 listopada 2011

Możliwe jest choć rzadkość to wielka ;))
WYGRAĆ W CANDY! Mnie się udało u Lili-
wybrałam sobie -bo można było sobie coś wybrać-
zaspaną Sówkę Inkówkę (bo ma boczki niebieskie).



Dzisiaj już śpi przy moich
kluczach,słoooodka ,dziękuję Lili,
będzie jej dobrze ze mną ;))
A wczoraj przy Klonowej można było spotkać Inkę..jak
szpera w liściach klonu.Bo przecież to niedopuszczalne:
mieszkać przy Klonowej i nie skorzystać z tego !



piątek, 28 października 2011

Nie mogę jeszcze pokazać swoich inchies ,które poszły na wymianę,
nie mogę też pokazać ATC z samych stempli uwitego,zabawa w toku,
mogę za to pokazać jak na Klonowej jesień się zadomowiła.



Mam taką śliczną nowiuśką komódkę -to już prezentowo,wręcz świątecznie
otrzymany podarunek-przecież nie wytrzymałabym żeby jej nie poskręcać.
A potem -ustroić :)
Kwiatuchy od Carmen,robi się ich więcej i więcej,w różnych kolorach..
Dynie usiadły w doniczkach ,gruszki i jabłka czekają na przetworzenie,
i tak sobie dziś w domku trochę będąc (nie chora ,nieeee!) umiliałam czas
dekorując,sprzątając,gotując... dooobrze mi było ;)

Z jesiennych nowinek i tak się składa że znów prezentowych siebie samą
ustroiłam w nowe butki i.. taki komin-szal-golf made by Carmen :)
żeby cieplutko było:



poniedziałek, 24 października 2011

tylko dziś tylko do północy :


I tutaj jeszcze ,ho,ho,ho!

Aż trzy kolekcje do zagospodarowania.


poniedziałek, 15 sierpnia 2011



Chciałam ,żeby były 3 różne :)




W ramach odpoczynku i dotlenienia po pracach ręcznych :) pojechaliśmy dziś
do Jaworza,gdzie odbywa się właśnie turniej tenisowy Beskid Cup z udziałem
gwiazd estrady i aktorów.Wstęp wolny ,polana zalana słońcem,korty pełne
dobrych emocji i sympatycznej zabawy! Wypoczęłam i popatrzyłam na
znanych ludzi,posłuchałam jak śpiewa Respondek,były dowcipy i skecze Dańca
ale to nie było najważniejsze. Najważniejszą naj naj
najważniejszą postacią
dla mnie był Jan Englert.

Widziałam,dotknęłam nawet ;)) i podziwiałam! Od zawsze byłam ciekawa jego osoby,
jest klasą dla siebie,bez dwóch zdań,hmmmhhmmm...
No to krótki mix:


poniedziałek, 08 sierpnia 2011

A podsumowując mój wolny czas stwierdzam,że dobrze go
spędziłam,mimo stacjonarnego charakteru tegorocznego urlopu.
Było kultury nieco-odwiedzaliśmy pobliski na szczęście :) i uwielbiany
przeze mnie park WPKiW.Sporo w nim atrakcji-jednego dnia braknie żeby
wszędzie być ale zaliczone zostało Rosarium z kolekcją pięknych róż i
ławeczką pary zakochanych Karlika i Karolinki (tej co do Gogolina uciekła)
przystań,Hala wystaw Kapelusz i Stadion Śląski w budowie...



Kolejny dzień upłynął nam w Skansenie,cisza, spokój, zieleń i chałupy
z tym jedynym zapachem...było mi tam bosko,jakbym się tam urodziła
hiihii!



Kuchnia mogłaby być moja-to pewne!
Pogoda -tegoroczny rarytas -dopisała ...było mi dobrze i leniwie...



Jeszcze takie shabby na koniec:


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10

Visit Scrapujące Polki
Projekt: zeszyt

I'm Unscripted

Pięknie i Własnoręcznie - Decoupage i Rękodzieło

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...