Na sobotnich warsztatach robiłyśmy deski pod kalendarz które bardzo lubię zdobić-nie wiem czemu,a to moja robocza deska -zawsze po spotkaniu ratuję te przedmioty,na których podczas pokazywania rożne wydziwiam harce :))
Nie pokazywałam jeszcze mojej pierwszej,najpierwszej,totalnie debiutanckiej pracy z filcem.Sama jetem zaskoczona,że takie rzeczy można wyczarować!
Zaduma i światełko dla tych których wspominamy to świadectwo oraz dowód na to że pamięć nasza nie pozwala odejść tak do końca.... Niech to będzie pociechą,niech też nie będzie nam smutno... tak do końca :)
A oto moje pudełko które z przygodami poskładałam i okleiłam na warsztatach prowadzonych przez Rudlis w Koralium.Hmmm... nie najgorzej ale też nie najlepiej mi wyszło ... ;))) Od niedoskonałości odwracają uwagę:piękne papiery i dodatki, którymi zasypała stół nasza prowadząca !
a to dlatego ,że Inka częściej działa na Kochanowskiego niż na Klonowej!Dużo się dzieje a ja nic nie wstawiam... zacznę od tego że dzięki dobrym duszkom mogłam wziąć udział w Akademii Rękodzieła w Lublinie- dla mnie to "wielka rzecz" szczególnie teraz ... :) takie tam zrobiłam cuda niewidy ;) :
Jelonek -mój faworyt,bo taki najbardziej "mój" ! Teraz przetrawiam jak po bardzo dobrym obiedzie :)))
Coś mnie zieleń oplotła i trzyma w objęciach,sprawka babiego lata i jesiennych barw ? Dokończyłam doniczkę która służyła mi jako pole ćwiczebne podczas sobotniego spotkania:
A u Harmony do 12 października można ustawiać się w kolejce,stanęłam i ja, chyba załapie się do pierwszej steki :O - nie miałabym nic przeciwko...
Dzisiaj grono decupażystek poszerzyło się o 7 uzdolnionych i bardzo chętnych do nauki pań. Zabłysły światła ...i zaczęło się...
Powstały ciekawe i bardzo różne prace,a ja jako prowadząca jestem zadowolona że krak popękał,plan został wykonany,zadania zrealizowane, a jak to się odbyło można pooglądać na stronie Decuparium. A tak prezentują się wszystkie dziś ozdobione przedmioty:
to właściwie wieszaczek,śliczny kształt, większość z decupażujących ma go w swym dorobku. Ja dopiero teraz się do niego zabrałam, pomalowałam na ciemny brąz,świeca ,pastelowa orchidea, przetarcia zrobiłam,spękania nad motywem,ptaszek już siedzi w gniazdku i... i nic ! Kaszana jakaś -nie tak go sobie wyobrażałam :( Zmiana koncepcji: będzie ciemny ,mroczny ,ptak niech sobie siedzi ale domaluję mu tło,gęstwinę,las... :) Krak poszedł pod papier ścierny,przetarcia zachowałam, i zaszalałam lakierując go TouchMe.Tak mi się bardziej podoba! Szkoda że nie widzicie pierwotnej wersji-nie mam fotki.
Ozdobiłam stare albumiki na zdjęcia.Serwetka,papier ryżowy,karton,papier wizytówkowy,sznurek.Nie obyło się bez kropek :)) lakierowane sprayem i laccanticante. (że niby tak się napracowałam hihihii ;)) )
Widzę widzę te niedoróbki ! Jutro do poprawki :))))))
Pora jesienna się zaczyna a z nią niestety obniżona odporność i sezon katarów - nie życzę nikomu ale kiedy już nas dopadnie przyjemniej będzie wyciągać chusteczki z tak ozdobionych skrzynek! Dwa chusteczniki robiłam na zamówienie,jeden w brązach a drugi ... też stonowany,pasują do pory roku :)
Oprócz stacjonarnych pudełek chusteczki mogą z nami "chodzić" w uszytych pokrowcach,a kilka z moich etui jest dostępnych w Studni Prezentów ! (zdjęcie: Michalina :))) podebrałam bo pięęęękne jest !!!
Zrobiłam też doniczki ,postarzyłam takie stare coś z hasioka ;) i albumiki na zdjęcia ,fotki się robią i niebawem wrzucę je tutaj. Zauważyłam,że zapominam o rzeczach zrobionych ktorych tu nie pokazałam-znaczy zaległości trzeba nadrobić!